Twórcy i dystrybutorzy gier – co nie zrobią to i tak spierdolą

Custom na swoim blogu zainspirował mnie właśnie tą notką dlatego jako że poruszył tam temat Steamu, więc postanowiłem coś o tym napisać. Jak już pisał ubisoft że tak to delikatnie powiem, spierdolił sprawę po całości. Ich specjaliści usrali sobie że każdy ma internet i chuj. Widać z góry nastawili się na to że gry w Afryce czy Iraku raczej nikomu nie sprzedadzą, ale najwidoczniej z tych ich już i tak pustych głów, wyleciał fakt że grę może kupić ktoś u nas, kto internetu nie posiada. Oczywiście na pudełku mógłby być jebitny napis że gra wymaga dostępu do internetu. Zwróćmy uwagę akcentu na słowo JEBITNY, gdyż jest to bardzo ważne. Z przodu nie widziałem takiego napisu, ale może jest z tyłu. No bo przecież jak z tyłu pisze to na pewno KAŻDY sprzedawca nas uprzedzi że z tyłu jest ten napis i zapyta się nas czy NA PEWNO chcemy te grę kupić.

Tak było by w bajce. Rzeczywistość nie jest już taka kolorowa. W rzeczywistości każdy sprzedawca wciśnie nam te grę nawet nie myśląc o czymś takim, a po kupnie to o zwrocie zapomnijcie, bo pudełko otwarte już zostało.

Kolejna rzecz jaką szczycą się sprzedawcy i wydawcy to podejście do klienta. Płacę 140 złotych za grę, no ale powiedzmy sąsiad ciotki, męża siostrzenicy, brata mojego ojca przywiezie do mnie 5 letnie dziecko a ono wyszarpie płytę z pudełka, zdepta, połamie a potem jeszcze zwymiotuje na nie, bo wymęczy organizm i wywoła odruch bezwarunkowy. I chuj. gra była gry niema. Oczywiście mam serial, to sobie ją ściągnę, wpisze go ponownie i pogram. Ale nie! Przecież będę pie**olonym, za*e*anym w dupe czyjąś mać piratem, więc zagrożą mi wbiciem na chatę przez ekipę SWAT, bo przecież muszę użyć cracka, żeby zagrać bez płyty za którą zapłaciłem, ale która była torturowana i na końcu eksterminowana przez 5ciolatka. I zapytaj się wtedy na forum gry jak masz ją odpalić? To cie odpiratów zwyzywają i pulicznie zlinczują. Najlepsze jest to że sporo graczy przebywających na oficjalnych forach gier, ma również piraty tylko się do tego nie przyznają. To jest Polska! Kocham ten kraj.

Coś tam kiedyś było że jak płyta się spierdoli to można nową dostać gdzieś niby (niekojarze dokładnie) ale i tak płaciło się za przesyłkę w obie strony i trzeba było mieć oryginalny nośnik który został uszkodzony. Pewnie. No to wyślę im ten proszek który został z płytki. Przecież będą musieli go najpierw poskładać żeby upewnić się że to faktycznie była ta płyta.

Teraz chciałbym rozpocząć jednak prawidłowy temat tej notki i sprostować Customa zdanie o Valve, podane w delikatnych superlatywach.

Prawdą jest, że taki ubisoft to spierdolił robotę doszczętnie, a valve natomiast ostatnimi czasy jest nawet fajne i w ogóle i w szczególe i dają o sobie znać (nowa reklama HL2 na Mac’a) itp itd. Nie prawdą zaś jest że oni tych popierdolonych zabezpieczeń nie stosują. Obecnie mam na valve dwie gry. Portal, oraz CoD MW2, którego przeklinam. O ile Portal dostałem za darmo w promocji (było że jeżeli w danym dniu zalogujemy się i klikniemy takie gówienko dostajemy licencje na gre za darmo), o tyle CoD’a zakupiłem. A tani to on nie jest. Po co za niego zapłaciłem? A właśnie dla gry Multiplayer, jak pisał Custom. No i właśnie przy grze multiplayer, valve albo IWnet, nie wiem, spierdoliło sprawę doszczętnie. Wyobraźcie sobie taką sytuację. Ściągam po zakupie grę właśnie ze steamu, kisiel mi z gaci już ma lecieć że w końcu będę napierdalać jak dzika suka, a tu ZONK. Jolka wyjechała, dupcenia nie będzie. Jeb. O co chodzi, już wam tłumaczę. Po pierwsze należy zauważyć że w grze nie ma dedykowanych serwerów więc całość odbywa się przez losowy system IWnet’u. Mało tego, żeby zagrać razem na jednej mapie ze znajomym, musimy go wcześniej dodać do “Party” przez STEAM. Żeby było jeszcze śmieszniej, przy prawie każdym wyszukiwaniu mapy (właściwie to szuka graczy a nie mapy, bo mape tworzy jak już znajdzie graczy) wyjebuje albo błąd IWnetu że host sie spierdolił i poszedł na spacer, albo że Steam ma bóle jąder i se nie pogramy. Przy pierwszym odpaleniu gry udało mi się wbić na mapę po UWAGA… 30 minutach klikania jak debil “Find”. Ostatnio doszedł nowy bajer, czyli bląd niewiadomo czy steamu czy IWnet’a który powoduje że po końcu mapy, zamiast z tym samym składem szukać kolejnej, wyrzuca nas do lobby gry (GRY nie MAPY) więc człowiek ma ochotę iść po młotek i zacząć nim napierdalać pierwszego lepszego przechodniego, bo przecież masochistą nie jestem żeby sam siebie bić, a jakoś wyładować się trzeba.

Oczywiście kolejnym problemem jest zerowe zabezpieczenie przed cheaterami, czyli osobami używającymi programów ułatwiających grę (wallhack, auto aim, no recoil) ze strony steamu. CSa zabezpieczyli jak jasny skurwysyn, a gry za 140 pln (240 jak przez steam sie bierze kupuje) nie potrafią. Wiem że CoD6 to gra IW ale do kurwy jasnej nędzy całe multi opiera się na steamie, więc jak mogli pozwolić by podczas uruchomionej gry, steam zezwalał na lewe oprogramowanie integrujące w grę, skoro nie pozwala nam nawet bez uruchomienia steamu odpalić ręcznie gry ?!

Czyli nawet valve zaachodzi ostro za skórę, IW pierwszy raz chyba w swojej karierze wkurwiło tak swoich graczy, a Ubisoft i inne firmy wypierdalają kosmiczne pieniądze na zabezpieczenia mające na celu chyba sprawić byśmy monitory przez okna powyrzucali, bo pirat i tak i tak pogra, a my dostaniemy grę za ponad 100 pln i będziemy sie tylko wkurwiać że coś nie działa, a jak nie mamy internetu to możemy se tylko pudełko pooglądać a płytą porzucać z pieskiem na spacerze, niczym dyskiem.

Pozdrawiam.


2 Komentarze/y dla “Twórcy i dystrybutorzy gier – co nie zrobią to i tak spierdolą”


  1. Custom Napisł/a:

    Wiesz, może i masz rację odnośnie Valve, bo… Ty opierasz się na doświadczeniu, a ja – na poglądach innych.



  2. Stivi Napisł/a:

    Precyzując chodzi o to że valve nie jest złe, ale w wielu kwestiach również daje dupy, tak jak inne firmy. Może chodziło mi o to że chciałem uzyskać puentę która mówi że jak byśmy nie szukali, dobrego wydawcy czy producenta gier nie znajdziemy.


Napisz Komentarz